Przeszczep włosów to nie tylko sam moment zabiegu, ale proces, który zaczyna się dużo wcześniej i trwa jeszcze długo po jego wykonaniu. Jednym z kluczowych elementów, o którym wciąż mówi się zbyt rzadko, jest rola trychologa – specjalisty zajmującego się diagnostyką skóry głowy, przygotowaniem pacjenta do procedury oraz opieką pozabiegową.

W tym odcinku wideopodcastu przyglądamy się temu etapowi z bliska. Rozmawiamy o tym, dlaczego stan skóry głowy ma realny wpływ na efekty przeszczepu, jakie problemy mogą wykluczać lub opóźniać procedurę oraz jak wygląda prawidłowe przygotowanie pacjenta jeszcze zanim pojawi się on na sali zabiegowej.

Gościem rozmowy jest Martyna Pajek, która na co dzień pracuje z pacjentami przed i po przeszczepach włosów. Wspólnie omawiamy, jak wygląda kompleksowa opieka trychologiczna, dlaczego monitoring po zabiegu jest tak istotny oraz w jaki sposób współpraca trychologa z lekarzem przekłada się na bezpieczeństwo i jakość efektów końcowych.

To rozmowa dla osób, które chcą świadomie podejść do przeszczepu włosów, zrozumieć cały proces i dowiedzieć się, dlaczego dobrze przygotowana skóra głowy to fundament udanej transplantacji.

Dr Piotr Turkowski: Witam serdecznie na kolejnym odcinku naszego wideokastu. Dzisiaj moim gościem jest Martyna Pajek i będziemy rozmawiać o roli trychologa w całej procedurze przeszczepu włosów. Dlaczego trycholog jest tak istotny?

Martyna Pajek: Witam Państwa. Rzeczywiście, trycholog stanowi bardzo ważną część procesu transplantacji włosów. Nasza praca polega na dokładnej diagnozie i sprawdzeniu stanu skóry głowy przed przeszczepem. Często zdarza się, że pacjenci, którzy zdecydowali się na zabieg, trafiają do mnie na konsultację trychoskopową i okazuje się, że mają ukryte problemy skórne, o których nie wiedzieli. Niestety, z aktywnymi problemami skórnymi nie możemy przystąpić do przeszczepu. Właśnie po to jest trycholog – aby te problemy wcześniej wykryć i skutecznie je wyeliminować.

Na konsultacjach przed przeszczepem oceniam stan skóry głowy. Jeśli wykryję jakiekolwiek problemy, dobieramy indywidualny plan terapeutyczny, który obejmuje zarówno pielęgnację domową, jak i zabiegi w klinice. Celem jest przystosowanie i przygotowanie skóry głowy do zabiegu. Kiedy na skórze głowy występują stany zapalne, przeszczep, choć możliwy, niesie ze sobą duże ryzyko, że uzyskane efekty będą niewystarczające. Rolą trychologa jest wcześniejsze przygotowanie skóry, aby zminimalizować ryzyko powikłań.

Dr Piotr Turkowski: Jak długo standardowo pacjent powinien być pod opieką trychologa przed zabiegiem, aby skóra była w pełni gotowa do przeszczepu?

Martyna Pajek: Idealną sytuacją byłoby, gdyby pacjenci zgłaszali się do mnie od razu po podjęciu decyzji o przeszczepie. Na szczęście w klinice działamy w sposób uporządkowany: pacjent najpierw trafia do lekarza, a następnie jest natychmiast kierowany do mnie na konsultację. Dzięki temu mamy odpowiednio długi czas na przygotowanie, co pozwala mi poradzić sobie z większością problemów. Oczywiście zdarza się, że pacjenci odbywają konsultacje online. W takich przypadkach, przed planowanym przeszczepem, zazwyczaj proszę pacjentów o zgłoszenie się na wizytę stacjonarną około dwóch miesięcy lub minimum miesiąc wcześniej. W ciągu tego miesiąca jestem w stanie wyeliminować standardowe problemy, takie jak łupież, nadmierne przetłuszczanie się, czy łagodne stany zapalne mieszków włosowych. Uważam, że ten minimalny czas – miesiąc – jest niezbędny na konsultację, aby w pełni wykluczyć wszelkie aktywne stany zapalne.

Dr Piotr Turkowski: Czy pacjent powinien zgłosić się już z jakimiś konkretnymi badaniami?

Martyna Pajek: Zdecydowanie byłoby to pomocne. Dobrze by było, żeby pacjent przyszedł do mnie z wynikami badań podstawowych, takimi jak morfologia, poziom witamin (np. B12, kwasu foliowego czy D3). Ponieważ jednak większość pacjentów nie przychodzi z gotowymi wynikami, ja zlecę te badania podczas konsultacji. Niedobory witamin i składników pokarmowych mają duży wpływ na jakość włosa. Jeśli widzę cienkie i przerzedzone włosy, zlecamy badania i dobieramy suplementację, aby poprawić jakość włosów przed przeszczepem, co bezpośrednio wpływa na finalny efekt zabiegu.

Dr Piotr Turkowski: A jak to wygląda po przeszczepie?

Martyna Pajek: Po przeszczepie również kontynuujemy monitoring. Wykonujemy kontrolne badania krwi mniej więcej co trzy miesiące i do tego dostosowujemy suplementację. Po przeszczepie widzę się z pacjentami idealnie raz w miesiącu. Ponieważ jest to zabieg inwazyjny dla skóry głowy, musimy mieć ją pod stałą kontrolą. Mogą pojawiać się problemy, takie jak łojotokowe zapalenie skóry czy nasilenie łupieżu. Regularne wizyty pozwalają mi kontrolować stan skóry i na bieżąco dobierać plan terapeutyczny.

Dr Piotr Turkowski: Czy uważasz, że pacjenci do lub po przeszczepach wymagają specjalnego podejścia?

Martyna Pajek: W okresie przygotowania nie są to pacjenci, których trzeba traktować wyjątkowo, ale z pewnością wymagają podejścia holistycznego. Mamy do czynienia z łysieniem androgenowym, dlatego kluczowe jest leczenie farmakologiczne (prowadzone przez lekarza), które jest podstawą. Ja uzupełniam tę terapię o zabiegi gabinetowe, pielęgnację domową, wcierki i peelingi oraz suplementację. Idealna ścieżka to: wizyta u chirurga, wizyta u dermatologa i wizyta u mnie, która dopełnia kompleksową opiekę.

Dr Piotr Turkowski: Czy w swojej palecie zabiegów lub substancji, których używasz, masz takie zabiegi lub produkty, których nie można dostać w zwykłej drogerii, na przykład w Rossmannie? Jak to wygląda?

Martyna Pajek: Oczywiście. Pracuję wyłącznie na kosmetykach profesjonalnych, które są dostępne tylko i wyłącznie w specjalistycznych klinikach trychologicznych. Niestety, nie można ich kupić w drogerii. Są to produkty, które mają zdecydowanie większe stężenia składników aktywnych niż te ogólnodostępne. Osoba, która nie ma odpowiedniej wiedzy, jak obchodzić się z danym składnikiem aktywnym, mogłaby sobie nimi zaszkodzić. Kosmetyki, na których pracuję, dają świetne efekty, ale muszą być stosowane w rękach osoby, która jest do tego przeszkolona. Dlatego jeśli chodzi o zabiegi trychologiczne z wykorzystaniem tych produktów, zawsze zachęcam do wizyt u specjalisty.

Dr Piotr Turkowski: Ja sobie bardzo cenię współpracę z Panią. Uważam, że osoba, która na co dzień współpracuje i jest dobrym trychologiem, jest w stanie mocno uzupełnić terapię. Jednak często spotykamy się z niechęcią lekarzy do trychologów. Czy widzi Pani, dlaczego tak może być? Czy jest to raczej mit, z którym się Pani nie zgadza?

Martyna Pajek: Niestety, jest w tym część prawdy. W środowisku medycznym trycholodzy bywają niedoceniani. Wynika to głównie z faktu, że nie każdy trycholog ma wykształcenie medyczne ani odpowiednią wiedzę na temat skóry głowy – tak naprawdę, trychologiem może nazwać się każdy. Jednak naprawdę uważam, że współpraca trycholog plus lekarz dermatolog lub chirurg wykonujący przeszczepy włosów jest niezwykle wartościowa. Ja nie mogę prowadzić farmakoterapii – to rola lekarza. Natomiast lekarz dermatolog często nie jest w stanie zadbać o skórę głowy za pomocą dedykowanej pielęgnacji czy zabiegów gabinetowych. Ja jestem w stanie to zrobić. Uważam, że taka współpraca przynosi pacjentom ogromne korzyści i szkoda, że tak rzadko działa. Na szczęście w naszej klinice funkcjonuje to bardzo dobrze, a pacjenci doceniają komfort, że w trakcie jednej wizyty mogą uzyskać konsultację dotyczącą przeszczepu oraz od razu dowiedzieć się ode mnie, jak dbać o skórę i włosy.

Dr Piotr Turkowski: Ja zauważyłam, że przy współpracy z Martyną mamy jeszcze lepsze efekty i mniej powikłań. Możesz powiedzieć dlaczego, jak to widzisz i wytłumaczyć pacjentowi tą dyskretną różnicę?

Martyna Pajek: Przede wszystkim dlatego, że przed przeszczepem skóra głowy jest odpowiednio przygotowana. Kluczem jest wyeliminowanie problemów, zanim w ogóle przystąpimy do zabiegu. Jeśli mamy aktywne stany zapalne na skórze głowy, na przykład zapalenie mieszka włosowego, a nie zostanie to wykryte, stan zapalny może się rozprzestrzenić i nasilić po inwazyjnej procedurze przeszczepu. Taka sytuacja może prowadzić do słabszego przyjęcia się przeszczepów. Kiedy ja jestem w stanie wyłapać ten problem przed zabiegiem i go zlikwidować, efekty są zdecydowanie lepsze. Niestety, w obecnych czasach dużego stresu, problemy ze skórą głowy są bardzo powszechne. Pacjenci zgłaszają się z różnymi dolegliwościami: świądem, łupieżem czy wypadaniem telogenowym. Eliminacja tych problemów przed przeszczepem jest absolutnie niezbędna, co pozwala nam uzyskać znacznie lepszy efekt końcowy.

Dr Piotr Turkowski: Ja zauważyłem, że właśnie po tak dogłębnej opiece trychologicznej, świadczonej przez osobę, która na co dzień współpracuje i przechodzi przez cały ten proces, mamy chociażby mniej zakażeń.

Martyna Pajek Pajek: Dokładnie tak. Trycholog zwraca uwagę na detale, które pacjent mógłby nam nie pokazać, gdyby nie miał takiego stałego dostępu do osoby, która się nim opiekuje.

Dr Piotr Turkowski: Należy też dodać, że pełnisz rolę opiekuna pacjenta przeszczepowego. Często przy okazji wychodzą różne problemy niezwiązane bezpośrednio z samym zabiegiem. Jakbyś skomentowała tę rolę i codzienne wyzwania?

Martyna Pajek: Zgadza się. Jestem opiekunem pacjenta po przeszczepie i to ja mam z nim największy kontakt. Pacjenci mają wiele wątpliwości, ponieważ jest to dla nich nowa sytuacja. Zgłaszają się do mnie z pytaniami o optymalną pozycję spania, o świąd po zabiegu, czy o przyczynę wystąpienia opuchlizny. Te pytania są bardzo różne. Cieszę się, że moje wykształcenie i doświadczenie w trychologii pozwalają mi pomóc na każdym etapie. Pacjenci bardzo często pytają również o pielęgnację. Jeśli chodzi o opiekę pacjenta po przeszczepie, pojawia się naprawdę wiele zapytań. Lekarz, który wykonuje zabieg, nie jest dostępny codziennie. Ja, jako opiekun pacjenta, jestem w klinice codziennie i mam to medyczne podłoże, aby bazować na swoim doświadczeniu. Jestem w stanie odpowiedzieć na większość pytań. Pacjenci mają ten komfort, że nie muszą czekać na odpowiedź kilka dni od lekarza, tylko kontaktują się bezpośrednio ze mną i otrzymują odpowiedź praktycznie od razu. Oczywiście, gdy pytania są bardziej szczegółowe, odsyłam je do lekarza. Natomiast w większości jestem w stanie poradzić sobie sama, co pacjenci bardzo doceniają, ponieważ czują się przeze mnie zaopiekowani.

Dr Piotr Turkowski: No i też bardzo często tacy pacjenci mają do Ciebie duże zaufanie. Z lekarzem kontakt wygląda najczęściej tak, że pacjent przychodzi na wizytę, kwalifikuje się na zabieg, a potem są kontrole po zabiegu. Natomiast z Panią mają ten codzienny, łatwy kontakt, co daje im komfort możliwości odezwania się w każdej chwili.

Martyna Pajek: Dokładnie tak. Ja widuję się z pacjentami dosyć często. Tak jak wspominałam, spotykamy się na kontrolach trychologicznych, ale też często wymieniamy maile. Pacjenci dzwonią do mnie z różnymi pytaniami, więc są do mnie, można powiedzieć, mocno „przywiązani” przez cały okres rekonwalescencji. Myślę, że to jest niezwykle ważne w tym okresie po przeszczepie – mieć osobę, do której można zadzwonić z każdym pytaniem i czuć się po prostu zaopiekowanym.

Dr Piotr Turkowski: A czy ta relacja trwa przez cały rok po zabiegu, ponieważ włosy rosną rok do półtora? Czy później kontakt się wycisza, czy raczej utrzymują Państwo dłuższe relacje? Jak to zazwyczaj wygląda?

Martyna Pajek: Z reguły pacjenci są pod moją intensywną opieką przez pierwszy rok. Oczywiście, jeśli wymagają dalszej opieki trychologicznej, jak najbardziej zajmuję się nimi dłużej. Jednak w momencie, gdy uzyskujemy finalny efekt i nie ma już problemów ze skórą głowy, pacjenci zgłaszają się do mnie później raz na pół roku w celu kontroli, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku. Są to więc wizyty bardziej rutynowe – raz na sześć miesięcy. Natomiast ten pierwszy rok po zabiegu to są wizyty częstsze, zazwyczaj raz w miesiącu lub raz na dwa miesiące. Chciałabym jeszcze dodać na koniec, że tak jak często chodzimy do fryzjera czy farbujemy włosy – jeśli mamy taką potrzebę – bo nie da się tego zrobić raz na całe życie, tak samo zabiegi trychologiczne również wymagają stałej opieki i uwagi.

Dr Piotr Turkowski: Jakbyś tak na końcu to podsumowała, dlaczego warto przyjść do trychologa?

Martyna Pajek: Oczywiście, warto sprawdzić skórę głowy, aby wykluczyć ukryte jednostki chorobowe. Często pacjenci nawet nie są świadomi początku choroby, a ja jestem w stanie to wcześnie wyłapać, wychwycić i zaproponować metodę leczenia. Należy też to stale monitorować. Jeśli nie mamy problemów ze skórą głowy, również warto zgłosić się do trychologa, aby dobrać odpowiednią pielęgnację. Natomiast w momencie, kiedy występują problemy – nie możemy sobie poradzić z łupieżem, przetłuszczaniem czy wypadaniem włosów – to ja jestem osobą, która w pierwszym kontakcie jest w stanie pomóc i pokierować pacjenta do odpowiednich specjalistów.

Dr Piotr Turkowski: A jak wiemy, z włosami niestety jest tak, że potrzebny jest ciągły monitoring.
Tak samo po zabiegu przeszczepu włosów. Czasami niezbędna jest farmakoterapia, którą trzeba stosować cały czas. Nie możemy brać leków przez chwilę i o nich zapomnieć, ponieważ cofamy wtedy efekt, który uzyskaliśmy. W przeszczepach większość pacjentów to osoby z łysieniem androgenowym, gdzie praca z pacjentem trwa tak naprawdę przez cały czas.

Martyna Pajek: Oczywiście podstawą jest farmakoterapia, ale odpowiednia pielęgnacja domowa i zabiegi są w stanie powstrzymać łysienie androgenowe, a nawet delikatnie je odwrócić. I przede wszystkim trzeba stale monitorować, czy to łysienie nie postępuje i czy nie trzeba czegoś zmienić w pielęgnacji lub farmakoterapii. Właśnie na wizytach kontrolnych jestem w stanie to wyłapać, dlatego wizyty kontrolne po zabiegu są tak bardzo ważne.

Dr Piotr Turkowski: Bardzo dziękuję Martyna.

Martyna Pajek: Dziękuję bardzo.

Dr Piotr Turkowski: Dziękujemy za interesującą rozmowę. Dziękuję. Na pewno jeszcze niejeden raz się zobaczymy i zapraszamy na wizyty do Martyny.

Źródła:
  1. Razmi, T Muhammed; Subburaj, Kiruthika1. Hair Transplantation: A Brief Review. Clinical Dermatology Review 6(2):p 80-87, Jul–Dec 2022.
  2. Ortega-Castillejos, D.K.A. (2018). Folliculitis in Hair Transplantation: Dermatologist’s Point of View. In: Pathomvanich, D., Imagawa, K. (eds) Practical Aspects of Hair Transplantation in Asians. Springer, Tokyo.
piotr turkowski
Dr n. med. Piotr Turkowski

Specjalista chirurgii odtwórczej włosów oraz chirurgii plastycznej. Wykonuje zabiegi w przeszczepu włosów, liposukcji, plastyki piersi oraz modelowania sylwetki metodą lipotransfer (tzw. lipofilling). Ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, i już podczas...

martyna pajek
Mgr Martyna Pajek

Dyplomowana specjalistka z dziedziny dietetyki oraz trychologii. W centrum naukowych zainteresowań profesjonalistki pozostaje szeroko rozumiana trychologia, a zwłaszcza jej ścisłe powiązanie z odżywianiem i gospodarką hormonalną. W swojej praktyce stawia przede wszystkim na holistyczne podejście...