Drogie Pacjentki, temat powiększania piersi implantami wciąż budzi wiele pytań. Od jakiego wieku można bezpiecznie wykonać zabieg? Jak dobrać implant, żeby efekt był naturalny i dopasowany do sylwetki? Co z gwarancją i bezpieczeństwem po latach? W kolejnym odcinku naszego wideopodcastu rozmawiamy z dr n. med. Marcinem Sierocińskim – cenionym i doświadczonym chirurgiem plastycznym, który na co dzień prowadzi specjalistyczną praktykę w Katowicach. Dr Marcin Sierociński Sierociński opowiada o ewolucji implantów piersi – od modeli okrągłych, przez anatomiczne, aż po niesłusznie zapomniane implanty asymetryczne. Obalamy mity dotyczące rzekomej konieczności regularnej wymiany implantów i podpowiadamy, jak dziś skutecznie minimalizuje się ból pooperacyjny. Zapraszamy do wysłuchania eksperckiej rozmowy o najczęściej wykonywanej operacji estetycznej.

Dr Piotr Turkowski: Przed nami kolejny odcinek wideopodcastu, a dzisiejszym gościem jest dr n. med. Marcin Sierociński, ceniony i niezwykle doświadczony chirurg plastyczny. Współpracuje z nami od lat – poznaliśmy się dzięki dr Kharkov – a na co dzień prowadzi swoją specjalistyczną praktykę w Katowicach.

Dr Marcin Sierociński: Tak jest. Trochę w stylu „East meets West”, czyli wschód poznał zachód. Doktor Kharkov przyjechał do Katowic i do Wrocławia i spotkaliśmy się któregoś ranka, nad ranem na sali operacyjnej. Od tego czasu działamy właściwie wspólnie, bardzo często. I też dzięki Andrii poznałem ciebie i zacząłem wyjeżdżać poza swoje własne Katowice.

Warszawa zawsze była mi zresztą bliska z kilku powodów: tutaj robiłem specjalizację, która w dawnych czasach trwała dość długo, tutaj też realizowałem doktorat w Wojskowym Instytucie Medycznym. Dlatego Warszawę traktuję trochę jak swoje drugie miasto.

Dr Piotr Turkowski: Tematem dzisiejszego spotkania jest operacja piersi – będziemy rozmawiać o powiększaniu piersi implantami. Temat rzeka. Moje pierwsze pytanie: od kiedy można taki zabieg wykonać, jakie są implanty i jak wygląda konsultacja do zabiegu?

Dr Marcin Sierociński: W szczególnych sytuacjach możemy operować nawet dzieci, jeżeli mamy do czynienia z wadą rozwojową, na przykład zespołem Polanda. Czasem u młodej dziewczyny, u której piersi zaczynają się rozwijać, stosujemy implant–ekspander albo ekspanderoprotezę. Następnie, w wieku dorosłym, wykonujemy zabieg definitywny – może to być redukcja większej piersi i powiększenie piersi niedorozwiniętej. Wykorzystujemy tu ekspander, czyli rozciągacza tkankowego, ekspanderoprotezy i docelowo protezy piersi. To są takie zabiegi bardzo rzadkie, aczkolwiek zdarzają się.

Dr Piotr Turkowski: A jeżeli chodzi o pacjentki, to najczęściej są to wskazania estetyczne czy raczej rekonstrukcyjne? Jak to wygląda i co skłania kobiety do podjęcia takiej decyzji?

Dr Marcin Sierociński: Najczęściej jest to niedorozwój piersi. Pierwsza grupa to młode dziewczyny, które rodzą się z małymi piersiami i chciałyby mieć większe. Druga grupa to pacjentki, które rodziły i mają zanik polaktacyjny, niewielkie opadanie, czyli tzw. pseudoptozę – otoczka i brodawka patrzą jeszcze do przodu, ale gruczoł jest troszeczkę niżej – i to tym dziewczynom po prostu przeszkadza. A trzecia grupa, chyba zawsze najtrudniejsza, to pacjentki z asymetrią piersi. Wyjściowo zespół Polanda, który jest wadą wrodzoną, czasami z niedorozwojem mięśni obręczy kończyny górnej, w najmniejszym stopniu jest po prostu asymetrią piersi.

Zawsze powtarzam, że piersi są siostrami, a nie bliźniaczkami. To ważne, zwłaszcza u pacjentek, które przychodzą z bardzo wysokimi oczekiwaniami i szukają absolutnej symetrii.

Zdarza się też, że pacjentka przychodzi „zarażona” efektem koleżanki – koleżanka wygląda świetnie po operacji, więc pacjentka oczekuje identycznego rezultatu, choć jej warunki anatomiczne na to nie pozwalają. Wtedy trzeba bardzo uważnie wszystko wyjaśnić i wspólnie poszukać najlepszego, ale realnego rozwiązania.

Dr Piotr Turkowski: Porozmawiajmy teraz o estetycznym powiększaniu piersi, nie tyle o wadach rozwojowych, co o zaniku polaktacyjnym czy typowo estetycznej korekcie. Jakie są obecnie trendy w nowoczesnej chirurgii plastycznej piersi?
I druga część pytania: jakie są metody i która z nich jest najlepsza? Ja osobiście bardzo lubię technikę dual plane – od 1 do 3.

Dr Marcin Sierociński: Jesteśmy z różnych pokoleń, Piotrze – ja jestem „stary miś”, ty „młody miś”. Przez lata byłem chyba jedynym chirurgiem w Polsce, który stosował implanty lewy-prawy, czyli asymetryczne. Sprowadziłem do Polski specjalistę ze Szwajcarii (to był francuski wynalazek), który wykonał około 400 zabiegów powiększania piersi w celach estetycznych. Miał fantastyczną bazę pacjentek – na przykład sióstr jednojajowych: jedna była operowana gdzie indziej i miała implanty okrągłe, druga u niego i miała implanty asymetryczne lewy-prawy.

Dr Piotr Turkowski: A co to znaczy implanty asymetryczne, tak żeby dla naszych słuchaczy wytłumaczyć?

Dr Marcin Sierociński: To są implanty anatomiczne, ale w dwóch płaszczyznach. Implant okrągły jest taki, że górna część implantu i dolna jest taka sama. Implant anatomiczny różni się tym, że góra jest inna, dół troszeczkę inny. A asymetryczny ma jeszcze dodatkową cechę: bok implantu jest zwykle wyższy (tam, gdzie mamy mniej gruczołu piersiowego), a ta część przyśrodkowa, przymostkowa, jest bardziej płaska. Te implanty zostały wymyślone, ale nie chwyciły marketingowo. Idealnie wpasowywały się w french style, czyli drobna dziewczyna z niedorozwojem piersi, z małymi piersiami, gdzie pod gruczoł wchodziliśmy i ten implant dawał bardzo dobry, naturalny efekt. Niestety, firmy już nie ma. My wyrośliśmy też, mówię o swoim pokoleniu, przyzwyczajeni na przykład do jednej firmy. Pierwszą firmą, która w Polsce miała możliwość sprzedawania implantów, które były zarejestrowane w Polsce, bo nie byliśmy w Unii Europejskiej, był Mentor. Potem wszedł Nagor i mieliśmy dwóch producentów. Dopiero jak weszliśmy do Unii, tych producentów nagle nam przybyło z dwóch, trzech do dziesięciu, dwunastu ze znakiem CE. Dzisiaj w tej branży też jest ruch, firmy się zmieniają i trzeba przykładać dużą wagę do tego, że mam gwarancję dożywotnią. Bardzo często ta gwarancja dożywotnia nie ma znaczenia, bo firmy się zmieniają. Musimy być uczciwi wobec pacjentek i wymieniać implanty wtedy, kiedy są wskazania. Ja zawsze pacjentce mówię, że nie sprzedaję ziemniaków, sprzedaję usługę. Implant jest dodatkiem. Nie ma dzisiaj złych implantów. Mogą być źle dobrane implanty dla danej pacjentki, ale implanty mają dzisiaj sześćdziesięcioletnią historię. Są z nami najdłużej, i to jest jedyny sensowny sposób dla istotnego powiększenia piersi.

Dr Piotr Turkowski: Jakie są doktora ulubione implanty? Jakie mamy rodzaje implantów? Tutaj nie chciałbym, żeby padała nazwa konkretnej firmy.

Dr Marcin Sierociński: Może opowiem historycznie o teksturze, czyli o tym, że implanty dzielą się na gładkie i takie, które są chropowate. Dzisiaj wydaje się, że te, które mają niewielką, nieagresywną teksturę, będą najlepsze. Kiedyś wydawało się nam, że zabezpieczamy pacjentki przed przerostem torebki łącznotkankowej (to jest rzadkie zjawisko, zdarza się u ok. 1% pacjentek). Dzisiaj już wiemy, że nie ma znaczenia, czy implant jest gładki, czy teksturowany. Częstość występowania torebki łącznotkankowej jest tak rzadka, że właściwie te cyfry są zbliżone. Natomiast nie mam ulubionej firmy. Można je też podzielić bardzo łatwo na implanty, które są, jak to mówią anglosasi, gummy bear implant, czyli twarde, spoiste. One bardzo dobrze się zachowują również z czasem, ale wymagają własnej tkanki. Jeżeli mamy pacjentkę bez własnego gruczołu piersiowego, to implant, który jest zbliżony swoją budową, spoistością, konsystencją do naturalnej piersi, jest wtedy lepszym wyborem.

Ulubiony implant to implant okrągły. Są firmy, które mają taką filozofię, gdzie jest troszeczkę mniej żelu w obrębie tej samej koperty i on w pozycji stojącej zachowuje się jak implant anatomiczny. Taki francuski wynalazek. Pierwszy implant anatomiczny to jest zresztą pomysł francuskiego chirurga, który chciał podnieść gruczoł piersiowy bez konieczności cięć. I w zasadzie w mojej filozofii to jest największe zastosowanie dla implantów anatomicznych – albo brak własnego gruczołu piersiowego, albo dążenie pacjentki do odpowiedniego kształtu.

Dr Piotr Turkowski: A jak wygląda bezpieczeństwo? Czy jest jakaś różnica, jaki jest implant?

Dr Marcin Sierociński: Różnica jest niewielka. Różnica polega na tym, że musimy być bardziej ostrożni i precyzyjni w doborze implantu anatomicznego i w trakcie operacji, po to, żeby nie doszło do rotacji implantu. Czasami, jeżeli mamy luźną kopertę, czyli gruczoł nie jest spoisty, pacjentka jest starsza, a nie młoda, musimy być bardzo precyzyjni i dobrze wypreparować kieszeń pod implant, żeby on po prostu w tym miejscu pozostał.

Dr Piotr Turkowski: Jak wygląda przygotowanie takiej pacjentki do zabiegu? Co należy podkreślić?

Dr Marcin Sierociński: Myślę, że po pierwsze konsultacja trwa dłużej, ponieważ największym mitem jest pojemność. Pacjentki pytają o pojemność implantu, a pojemność nie ma znaczenia.

piotr turkowski
Dr n. med. Piotr Turkowski

Specjalista chirurgii odtwórczej włosów oraz chirurgii plastycznej. Wykonuje zabiegi w przeszczepu włosów, liposukcji, plastyki piersi oraz modelowania sylwetki metodą lipotransfer (tzw. lipofilling). Ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, i już podczas...